
Jak widać społeczność RepRapowa w Polsce rośnie w siłę z dnia na dzień, na blogach pojawia się coraz więcej wpisów, a ilość aukcji wyskakująca na allegro po wpisaniu 'RepRap’ już od dawna przekracza dwie strony 🙂 Od dłuższego czasu funkcjonują też dwa ciekawe miejsca do dyskusji : http://www.reprapforum.pl/ oraz http://www.mojreprap.pl/board/ (to drugie dostępne tylko po zalogowaniu). Wydaje mi się w takim razie, że pisanie o budowie/rozbudowie RepRapa mija się już z celem (informacje na ten temat są wszędzie), więc postanowiłem się podzielić kilkoma dość ważnymi spostrzeżeniami dotyczącymi tak zwanej 'praktyki drukowania’.
O co chodzi ? Otóż głównym tematem będzie dziś ekstruder (znowu!;-). O ile o elektronice można powiedzieć 'mózg maszyny’, to ekstruder będzie jej sercem – bo kiedy nie działa sprawnie, nawet najlepiej ustawiona elektronika/firmware nie pomoże. Aby działał dobrze, nie wystarczą tutaj dobre chęci i szybkie rozwiązania 'ad hoc’, bo prowizorki zawodzą prawie zawsze. Widzę także (między innymi na Allegro), że pojawiają się rozwiązania wyglądające na solidne, ale niestety nie sprawdzone 'w bojach’, a tym samym nie zawsze niezawodne. Aby zweryfikować, co (moim zdaniem) w ekstruderze jest najważniejsze, wykonałem w ciągu dwóch lat sporo testów. Na podstawie tych doświadczeń (kilka zniszczonych ekstruderów, dysze rozpadające się na części, palące się kable i wycieki plastiku) wypunktowałem najsensowniejsze założenia, które powinny być spełnione:















Ostatnie komentarze