Konrad

 

W ostatnich dniach Stratasys połączył się z przedostatnią dużą niezależną firmą na rynku profesjonalnych drukarek – izraelskim Objet z bardzo interesującą technologią Polyjet. Nieprzejęty pozostał jeszcze nieco mniejszy niemiecki EOS specjalizujący się w technologi SLS.

W ten sposób wyklarował się duopol – z jednej strony jest 3d Systems, a z drugiej Stratasys. Obie firmy mają giełdową kapitalizację powyżej miliarda dolarów i na pewno duże ambicje co do gwałtownie rosnącego rynku. Czyżbyśmy obserwowali powstanie Microsoftu i Apple w druku 3d?

Czas pokaże czy tak zmniejszona konkurencja przełoży się na zyski dla klientów. Na pewno trudno będzie kolejnej firmie doskoczyć do tego poziomu więc można wróżyć, że ta sytuacja najprawdopodobniej zdefiniuje rynek drukarek profesjonalnych na najbliższe lata. A przynajmniej tak długo póki nie pojawi się odpowiednik Goolge… 😉

 

 

Co myśli międzynarodowy biznes o drukarkach 3d? Można się o tym dowiedzieć z raportu Technology, Media and Telecommunications Predictions 2012 stworzonego przez firmę Deloitte.

Z grubsza wyrażone tam przewidywania analityków są zbieżne z tym, o czym pisaliśmy tutaj: drukarki 3d to rosnący sektor z dużym potencjałem, ale bardzo daleko (być może nieskończenie daleko) jest drukarkom 3d do zastąpienia produkcji masowej. Wg raportu głównymi odbiorcami drukarek w tym roku będą firmy potrzebujące prototypów, biznesy „długiego ogona„, hobbyści i artyści.

Deloitte przewiduje, że rynek drukarek 3d (drukarek, a nie tego co one wytworzą) zamknie się w 2012 poniżej 200 mln USD, co w skali globalnej nie jest jakąś olbrzymią kwotą. Znamienny jednocześnie jest fakt, że firma 3d Systems będąc właścicielem takich marek jak BotMill, BfB, Cube, ProJet czy Z-Corp niekwestionowanie dominuje na tym rynku i zgarnie większą część tej kwoty. Warto zauważyć, że wycena giełdowa 3d Systems oscyluje aktualnie na poziomie 1,1 mld (!) USD, co pokazuje, że inwestorzy z optymizmem patrzą na rozwój rynku drukarek 3d.

Przy okazji: 3d Systems ogłosiło, że wydało w 2011 roku 3,6 mln USD na rozwój projektu Cubify (o którym pisaliśmy wcześniej). Dodajmy, że Cubify nadal nie wystartował, ale wiele wskazuje, że niebawem zobaczymy drukarki Cube w akcji.

kwi 082012
 

W Gdańsku na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy będą odbywać się darmowe warsztaty „rzeczoróbstwa technicznego”. Mają one wprowadzić nietechnicznych twórców w świat open-source’owych technologii w tym druku 3d, Arduino, Androida itp.

Warsztaty obracają się wokół idei utworzenia Fablabu. W takim, dostępnym dla szerokiego grona osób, pół-publicznym miejscu-pracowni, można będzie skorzystać ze zgromadzonych maszyn oraz wiedzy podobnych nam entuzjastów, aby realizować swoje twórcze pomysły.

W ramach zaawansowanego, kilkumiesięcznego programu najwytrwalsi z uczestników będą mogli nauczyć się konstruowania analogowych i elektronicznych urządzeń wraz z współpracującym z nimi oprogramowaniem oraz poznają nowoczesne i proste technologie cyfrowej obróbki materiałów, takie jak druk 3Dfrezowanie CNC. Każdy z uczestników będzie miał możliwość i techniczne zaplecze do zrealizowania własnego projektu, jednocześnie razem podejmiemy próbę zbudowania od podstaw nowoczesnego warsztatu cyfrowej fabrykacji, wyposażonego w maszyny skonstruowane w oparciu o projekty Open Source Hardware

Najbliższy warsztat odbędzie się 27-29 kwietnia. Więcej szczegółów na temat serii warsztatów oraz najbliższego spotkania można znaleźć tutaj.

via Krzysiek (dzięki!)

 

Skanowanie 3d staje się coraz popularniejsze. Jednak mimo rozwoju software przeskanowany obiekt wciąż wymaga sporo pracy zanim będzie można go wydrukować. Tutaj jest świetny tutorial na temat tego jak poradzić sobie z typowymi problemami w wirtualnym obiekcie powstałym przy skanowaniu.

Zadziwia to jak wielu narzędzi (na szczęście darmowych) trzeba użyć żeby osiągnąć dobre rezultaty. To tylko oznacza, że wciąż nie ma trójwymiarowego odpowiednika wszechmocnego Photoshopa (czy może raczej Gimpa).

 

Wspominany już na łamach DesignFurtures projekt drukarki SLA Juniora Veloso doczekał się w końcu komercyjnej realizacji. Długi czas chodziły słuchy, że idea została zablokowana przez kwestie patentowe. Ale kilka dni temu na blogu projektu pojawiły się wpisy informujące, że można zamawiać zestawy do montażu poprzez serwis Indiegogo. Pełny zestaw kosztować ma aż 4000 USD i z powodu tej wysokiej ceny twórcy zdecydowali się na stworzenie również kilku tańszych zestawów/opcji o różnych stopniach kompletności. Warunkiem realizacji projektu jest zebranie przez crowdfounding w 2 miesiące 300 000 USD, ale patrząc po tym, że w ciągu 3 dni zebrano ponad 60 000 USD, to są na to spore szanse.

Jeśli sprawa wypali będzie to krok milowy w domowym druku 3d. Duzi komercyjni gracze będą musieli poważnie opuścić ceny swoich drukarek albo pogodzić się z utratą części rynku. Wszystko wskazuje też na to, że ta drukarka będzie nie tylko dokładniejsza od potomków RepRapa, ale najprawdopodobniej też szybsza. Jestem w stanie się założyć, że jeśli patenty ostatecznie nie staną na przeszkodzie, to w ciągu roku powstanie też popularna open-sourceowa wersja takiej drukarki. Mam już nawet dla niej nazwę: RepSLAp 😉

© 2011 Suffusion theme by Sayontan Sinha