Konrad

paź 122012
 

Drogie, profesjonalne drukarki drukują dziś z szerokiej gamy materiałów. Natomiast domowe maszyny FDM typu RepRap do niedawna drukowały głównie z plastików ABS i PLA i wybrać można było co najwyżej kolor. Co prawda jest jeszcze rozpuszczalny w wodzie PVA i kilka innych bardziej egzotycznych materiałów, ale nie upowszechniły się one, głównie ze względu na wysokie ceny i brak zastosowań lub widocznej przewagi nad tanimi alternatywami.

Istotne novum przyniósł opisywany ostatnio na łamach DF filament imitujący drewno, a w tym tygodniu pojawiła się zapowiedź kolejnego ciekawego materiału do druku.

Niemiecka firma Fabbster, która sprzedaje drukarkę o tej samej nazwie, ogłosiła nowy elastyczny surowiec „LIKE flexible”. Jego właściwości podobne nieco do gumy świetnie ilustruje poniższy film.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Na razie nie można tego materiału jeszcze kupić (mówi się o dostepności przed Świętami), ciężko więc stwierdzić ile będzie kosztował. Ponadto nie jestem też pewien czy w ogóle nada się on do drukarek klasy RepRap, które korzystają z materiału w postaci drutu. Fabbster ma unikalny system dostarczania plastiku w pałeczkach i może nie chcieć produkować nowego materiału jako drutu do konkurencyjnych drukarek. Poza tym to co sprawdza się w technologii Fabbstera, może nie zadziałać przy klasycznym extruderze z powodu właśnie elastyczności. Szczególnie problematyczna może być tutaj retrakcja. Że już nie wspomnę o użyciu gumowego plastiku w maszynach typu Ultimaker z rurką Bowdena wymagającą jak do tej pory sztywnego drutu.

Ciekawie będzie jednak zobaczyć czy te czarne przypuszczenia się sprawdzą (oby nie). No i tak czy inaczej to krok w dobrym kierunku. Wszak wąski zakres materiałów wskazywany jest często jako jedno z głównych ograniczeń dla technologii druku na dłuższą metę.

Drukowana optyka

 Posted by Konrad on 5 października 2012  Wieści ze świata  Nie było odpowiedzi »
paź 052012
 

Badacze ze stajni Disneya opracowali interesujące pomysły na to, co można drukować mając do dyspozycji przeźroczyste tworzywo i drukowane z niego światłowody. Stworzyli oni różne wydruki od zabawek z wyświetlaczami i lamp, przez obiekty interaktywne, aż po różne czujniki i sensory.

Wszystko to dobrze zilutrowane jest na poniższym filmie. Poza dobrymi dizajnami, pod koniec materiału wideo można dostrzec kilka migawek z procesu produkcji na drukarkach profesjonalnych. Pokazane jest jak diody światoczułe są „zatapiane” w trakcie druku w obiektach, oraz jak po wydruku powierzchnie są szlifowane, aby uzyskać gładkość odpowiednią dla optyki.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

 

Dla drukarek domowych istnieje co prawda materiał zwany „transparent PLA”, ale nie ma on przeźroczystości porównywalnej ze szkłem. Dużą przeźroczystość ma między innymi akryl, ale ten z kolei wymaga niemal 400 stopni, aby go stopić, co wyklucza użycie go w zwykłych głowicach z elementami z PEEK (o drukarce akrylowej pisaliśmy niedawno). Ale myślę, że społeczność open-source prędzej czy późnej dojdze do tego jak robić przeźroczyste wydruki na Rep-Rapie i jemu podobnych.

 

Wydaje się, że ostatni tydzień wpisze się w historię rozwoju druku 3d złotymi zgłoskami.

Najpierw kilka dni temu Makerbot ogłosił swoją nową maszynę Replicator 2 z wyraźnym zamiarem odejścia od rynku hobbystów-zapaleńców i zgarnięcia lukratywnej „wczesnej większości”. Ten odważny ruch wpisujący się w zasady rozwoju firm innowacyjnych został powiązany niestety z odejściem od idei Open Source.  Wywołało to wzburzenie oraz podzieliło środowisko, tak dotychczasowych właścicieli Makerbotów, jak i ogólnie użytkowników Thingiverse.

Jednak Makerbotowi rośnie, jak się wydaje, potężny konkurent. Mowa tu o ogłoszonej wczoraj drukarce Form 1 pracującej w technologii stereolitografii (utwardzanie laserem półprzeźroczystej żywicy).

Choć sama technologia jest używana od lat w drukarkach przemysłowych, to Form 1 ma kilka atutów, które wróżą jej duży sukces:

  • cena, która najprawdopodobniej będzie wynosiła około 2500-2700 USD
  • precyzja wydruku – warstwa 0,025mm to coś, czego nie powstydziłyby się drukarki 10 czy 20 krotnie droższe
  • wygląd, nadający się do tego, aby drukarka stanęła bez problemu w eleganckim studiu designera czy architekta. Drukarka aż prosi się, żeby ją eksponować – zupełnie jakby ktoś inspirował się tym pomysłem 🙂
  • koszt surowca do wydruku, który jak obiecują twórcy, ma wynosić około 129 USD / litr (czyli tylko 3-4 więcej niż typowy drut PLA/ABS)

Co do minusów, to zapewne jest nim niewielka przestrzeń robocza wynosząca tylko 12,5 x 12,5 x 17 cm. Biorąc jednak pod uwagę, że drukarki w technologii STL mają znacznie mniej ograniczeń geometrycznych, niż te pracujące w używając znanej z RepRapów technologii FDM, to dostępna przestrzeń powinna być wystarczająca do większości zastosowań. Pewnym utrudnieniem w pracy z Form 1 jest też to, że wydrukowane części wymagają pewnego postprocessingu poprzez zanurzenie w alkoholu po wydruku.

Jeśli Kickstarterowa inicjatywa zadziała (w ciągu 1 dnia zebrała 150% swojego celu!), a drukarka będzie funkcjonowała zgodnie z założeniami, to Form 1 ma szansę być pierwszą drukarką w tej klasie cenowej, przy której użytkownik będzie się mniej skupiał na procesie druku, a bardziej na tym, co ma być wydrukowane.

Myślę, że dzięki drukarkom Replicator 2 i Form 1 de facto zamknęła się luka między domowymi drukarkami za 1000-2000 USD, a profesjonalnymi za 10 000+ USD. I trzeba przyznać, że zamknęła się z klasą. Ale sądzę, że pod względem rozwoju drukarek 3d oznacza to nie tyle koniec drogi, co raczej fakt, że wjechaliśmy w końcu na autostradę.

Wydruki 3d z drewna

 Posted by Konrad on 21 września 2012  Wieści ze świata  5 komentarzy »
wrz 212012
 

Brzmi jak absurdalnie, szczególnie w kontekście RepRapów, prawda?

Okazuje się jednak, że na stronie German RepRap GmbH (wcześniej German RepRap Foundation) można (było) kupić drut/filament 3mm, który jest mieszaniną PLA 30% i miału drzewnego 70%.

Drukuje się z tego ponoć zupełnie normalnie w temperaturach 185-230 C, nie ma skurczu i nie trzeba podgrzewanego stołu. A wydruki wyglądają, są w dotyku i nawet pachną jak drewno. I tak jak zwykłe drewno, można je wiercić, malować (bejcować?) itp. Drukowanie w zmiennych temperatura daje efekt lokalnego pociemnienia warstw, który imituje słoje. Ciekaw jestem jak wygląda wytrzymałość tego materiału i czy nie ma niebezpieczeństwa zapchania dyszy.

Kilka dni temu GRRF wystawiła to cudo na sprzedaż po 40 Euro / kg, a dziś już jest napis „Out of stock”. Ale jeśli ma to taką popularność, to na pewno powróci do sprzedaży niebawem.

Myślę, że nie oprę się pokusie i kupię choć z pół kilo na próbę 🙂 Czuję, że nie będę jedyny.

A jeśli można zmieszać z plastikiem drewno to czemu nie inne materiały? Chyba otwiera się ciekawy rozdział.

 

Zebrałem kilka myśli na temat tego jak tworzyć modele, żeby dobrze się wydrukowały na dzisiejszych drukarkach klasy RepRap. Te wytyczne mogą być szczególnie przydatne początkującym drukarzom, a także osobom, które nie mają doświadczenia z drukiem i przygotowują modele 3d do wydrukowania przez osoby trzecie.

Kiedy tworzymy obiekt 3d pod kątem druku efektem końcowym powinien być plik w formacie STL (stereolitography) spełniający takie założenia:

1) Model powinien być „watertight” czyli stanowić pojedynczą „skórę” czy też siatkę o zerowej grubości będącej powierzchnią naszego obiektu. Siatka składająca się z trójkątów powinna być ciągła, nie mieć dziur, ani zagięć.

2) Żadne powierzchnie nie powinny się przenikać. Powinno być jasne co jest wnętrzem, a co zewnętrzem obiektu.

Aby powyższe punkty zwizualizować:

(źródło: ponoko.com)

Wszystkie trzy modele z zewnątrz wygladają tak samo. Natomiast pierwszy się kompletnie nie nadaje do druku, ponieważ zrówno kula, jak i stożki są osobnymi obiektami, i wszystkie są otwarte (nie są „watertight”). Drugi pokazuje kulę i stożki jako osobne zamknięte „watertight” obiekty nakładające się na siebie. Taki zbiór obiektów być może się wydrukuje, ale software może potraktować cześć wspólną kuli i stożków np. jako zewnętrze i niczym go nie wypełnić, albo zrobić coś równie dziwnego. Zdecydowanie lepiej unikać takich sytuacji. Trzeci przykład pokazuje model, który dobrze spełnia warunki #1 i #2.

Te dwa warunki należy sprawdzić przed wydrukiem za pomocą przepuszczenia pliku STL przez tą usługę sieciową Netfabb. A jeśli modelujemy częściej, to warto ściągnąć sobie darmowy program Netfabb Studio Basic, który robi z grubsza to samo lokalnie u nas na komputerze. Ta usługa i program potrafią też do pewnego stopnia naprawić nie-do-końca-dobry model.

Kolejne cechy elementy dobrego modelu to: Czytaj dalej »

© 2011 Suffusion theme by Sayontan Sinha