Coraz częściej w artykułach na popularnych portalach pojawiają się zachwyty nad technologią druku 3d. Niektórzy co prawda piszą, że druk 3d to tylko chwilowa moda. Ale więcej mówi się, że techniki addtywne zastąpią obecnie królującą produkcję masową. Często przy tym autorzy wieszczą, że niebawem będziemy mieli do dyspozycji funkcjonalny odpowiednik replikatorów ze Star Treka. Wystarczy będzie podejść do stojącej w kącie mieszkania maszyny, powiedzieć „pilot do telewizora, nieduży, zielony„, usłyszymy krótkie ziiip! i drukarka zrobi nam potrzebną rzecz.

Cóż, śmiem twierdzić, że tak nie będzie. Nie w żadnej rozsądnej perspektywie czasowej.

Powiedzmy to sobie wprost: dzisiejsze domowe drukarki 3d, są w najlepszym przypadku… bardzo takie sobie. Mają słabą rozdzielczość przestrzenną (niedowiarków zapraszam do wydruku mechanizmu zegarka ręcznego), wiele kształtów jest na nich niewykonalnych (spróbujcie wydrukować zwój siatki ogrodzeniowej), a jak już drukują coś większego od gwizdka to są absurdalnie wolne. Ponadto daleko im do niezawodności, która pozwoli na używanie ich przez kogokolwiek poza ryjącymi po forach i odpornymi na frustrację geekami. A do tego wszystkiego trzeba dołożyć chyba największe ograniczenie w postaci palety dostępnych materiałów, gdzie do wyboru mamy plastik albo… plastik. Można powiedzieć, że właściwie jedno co dzisiejszym drukarkom naprawdę nieźle wychodzi to drukowanie części do nich samych.

Ktoś powie, że nieco lepsze parametry mają obwarowane patentami drukarki przemysłowe takich firm jak Objet czy Stratsys.

Czytaj dalej »

 

Widzieliśmy już wiele programów do modelowania 3d w przeglądarkach, jednak zwykle aplikacje te ograniczone były do parametrycznego edytowania gotowych modeli w pewnych granicach i wysyłania ich do druku 3d. Przykładami takich rozwiązań mogą być MyRobotNation czy LightPoem. Programy te są na pewno interesujące i zapewne przynoszą niezły zwrot z inwestycji, ale mocno limitują kreatywność webowego twórcy.

Znacznie szerzej podeszli do tematu programiści z Finlandii, którzy stworzyli Tinkercad. To narzędzie jest uniwersalne pod względem oferowanych funkcji, a więc można w nim teoretycznie zaprojektować dowolny obiekt.

Program jest niezwykle intuicyjny w obsłudze – po prostu wchodzimy na stronę i wiemy co trzeba robić. Już kilka minut zabawy pozwoliło mi na stworzenie takiego przedmiotu:

Interfejs opiera się o podstawowe kształty takie jak walce, kule czy piramidy i pozwala na dowolne operowanie nimi. W szczególności dobrze zaimplementowane są funkcje boolowskie czyli sumowanie i odejmowanie obiektów. Całość działa przy tym w bardzo płynnie, nawet na moim, wołającym już powoli o wymianę, laptopie.

Interesująca jest funkcjonalność „questów”. To interaktywne mini tutoriale pokazujące jak zbudować w programie różne obiekty. Myślę, że jest to pomysł, który mogliby skopiować również wielcy świata oprogramowania.

Dodatkowym atutem webowego podejścia jest to, że po zakończeniu tworzenia obiektu użytkownik może go wyeksportować do Thingiverse’a (już widzę na T’versie ten zalew obiektów będących efektem pełnych zapału wprawek i produktów zajęć gimnazjalnych 😉 .

Wydaje się, że o ile Finowie nie są skończonymi altruistami, to komercyjnym powodem powstania tego software była możliwość drukowania. Poza eksportem (ale nie importem) gotowej kreacji do STLa, w programie można bezpośrednio zgłosić obiekt do wydruku na najpopularniejszych portalach usługowych: i.materialise, Ponoko i Shapeways.

Nie jest to narzędzie dla profesjonalistów i nie może się równać pod względem dostępnych funkcji z Blenderem, Rhino czy choćby GoolgeSketchup. Ale prostota interfejsu spowoduje z pewnością, że początkujący twórcy Tinkercada polubią. A i bardziej doświadczone osoby mogą użyć go, żeby zbudować coś nieskomplikowanego „na szybko”.

Via i.materialise

 

Edit: Poniższy tekst powstał na początku 2012 i wiele się od tego czasu zmieniło. Najbardziej aktualne wydanie przewodnika dostępne jest tutaj.

Przez ostatnie dni było dość cicho na naszym blogu z powodu tego, że przygotowywaliśmy dla Was coś specjalnego ? zestawienie dostępnych modeli drukarek 3d.

Zebraliśmy dane dotyczące najpopularniejszych modeli drukarek dostępnych poniżej 10 000zł. Zestawienie to pokazuje w sposób analityczny poszczególne cechy drukarek, ale także subiektywne odczucia autora, co do tego co w danej drukarce jest zaletą, a co wadą.

Opisane drukarki to:

  • RepRap Mendel Prusa
  • Makerbot Thing-o-matic
  • Makerbot Replicator
  • Ultimaker
  • RepMan 3.2

oraz pokrótce:

  • Printrbot
  • UP!
  • Shapercube
  • Cube

Główną myślą przy tworzeniu tego wpisu było pomóc przy wyborze drukarki osobom, które właśnie wsiadają do pociągu związanego z domowym drukiem 3d. Zazwyczaj zakup drukarki lub decyzja o jej budowie nie jest rzeczą, którą robi się pod wpływem impulsu. Dlatego mamy nadzieję, że opisy maszyn będą przydatne przy podejmowaniu decyzji. Jednocześnie osoby myślące o wyborze drukarki zachęcam do przeczytania znajdującego się na końcu wpisu komentarza odnośnie tego na co zwracać uwagę i co oznaczają poszczególne parametry.

Czytaj dalej »

TED o druku 3d

 Posted by Konrad on 27 stycznia 2012  Wieści ze świata  Nie było odpowiedzi »
sty 272012
 

Poniżej jest interesujący film z wystąpienia na temat druku 3d. Dodam, że ten pokaz/prelekcja odbył się na jednej z konferencji spod znaku TED.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Myślę, że jeśli chcecie wdrożyć kogoś w to czym jest druk 3d (ja często spotykam się z taką sytuacją) to ten film będzie świetnie się do tego nadawał.

Swoją drogą polecam również inne prezentacje z www.ted.com –  niektóre z nich powodują, że bardzo szeroko otwiera się oczy.

sty 102012
 

Kolejną nowinką z targów CES jest projekt firmy 3D Systems pod nazwą Cubify. Jest to próba wejścia tego giganta w świecie przemysłowego druku 3d na rozwijający się w błyskawicznym tempie rynek druku domowego/indywidualnego. Za 3D Systems stoją pieniądze liczone w setkach milionów dolarów, więc choć zdecydowanie nie jest to open-source, to warto zwrócić na Cubify uwagę, bo z pewnością będzie to miało wpływ na całą scenę druku 3d. Uruchomiona dziś strona cubify.com pozwala zorientować się co do celów projektu.

Po pierwsze Cubify to platforma wymiany usług. Podobnie jak na Shapeways czy Ponoko twórcy mogą wystawiać tam swoje wirtualne sklepiki, w których kupić można czy to gotowy wydruk czy też plik 3d.Istotne jest to, że wydruk może być realizowany albo przez zaplecze przemysłowych drukarek 3D Systems, albo przez jednego z użytkowników portalu posiadającego w pobliżu zamawiającego drukarkę domową. Można więc powiedzieć, że ta druga opcja to swego rodzaju drukowanie w chmurze (przez analogię do cloud-computing).

Czytaj dalej »

© 2011 Suffusion theme by Sayontan Sinha