W sieci pojawia się ostatnimi czasy wiele konkursów związanych z tworzeniem obiektów 3d. Zazwyczaj ogłaszają je strony typu Shapeways czy Ponoko i można w nich wygrać bon na wydruk swojego lub innego obiektu.

Tym razem konkurs ogłosił Instructables – popularny portal zrób-to-sam, na którym publikuje się instrukcje krok po kroku jak zrobić interesujące i kreatywne rzeczy. Ten konkurs jest jednak szczególny ze względu na nagrody.

Główną wygraną w nim jest profesjonalna drukarka 3d Objet 30 warta 50 000 USD wraz z zapasem surowca na pół roku drukowania! Ponadto 10 kolejnych osób na osłodę otrzyma drukarki UP! o których krótko pisaliśmy niedawno – każda warta 3000 USD. Naprawdę jest o co (poza sławą) powalczyć.

Aby wziąć udział w konkursie należy do końca kwietnia stworzyć na Instructables opis procesu zmiany obiektu wirtualnego w fizyczny za pomocą dowolnej metody (np. druku 3d czy wycinarki laserowej). Zostawia to spore pole do popisu i przypuszczam, że zgłoszenia konkursowe przybiorą bardzo zróżnicowane i ciekawe formy. Ze szczegółami konkursu możesz się zapoznać tutaj.

Dla nas Polaków jest drobny haczyk: z niezrozumiałych dla mnie przyczyn zgłoszenia konkursowe muszą pochodzić od rezydentów (lecz niekoniecznie obywateli) USA, Kanady, Wielkiej Brytanii i Australii. Jestem jednak pewien, że biorąc pod uwagę naszą emigrację sprzed kilku lat, jest to tylko drobna niedogodność dla zdeterminowanych polskich twórców.

 

Edit: Poniższy tekst powstał na początku 2012 i wiele się od tego czasu zmieniło. Najbardziej aktualne wydanie przewodnika dostępne jest tutaj.

Przez ostatnie dni było dość cicho na naszym blogu z powodu tego, że przygotowywaliśmy dla Was coś specjalnego ? zestawienie dostępnych modeli drukarek 3d.

Zebraliśmy dane dotyczące najpopularniejszych modeli drukarek dostępnych poniżej 10 000zł. Zestawienie to pokazuje w sposób analityczny poszczególne cechy drukarek, ale także subiektywne odczucia autora, co do tego co w danej drukarce jest zaletą, a co wadą.

Opisane drukarki to:

  • RepRap Mendel Prusa
  • Makerbot Thing-o-matic
  • Makerbot Replicator
  • Ultimaker
  • RepMan 3.2

oraz pokrótce:

  • Printrbot
  • UP!
  • Shapercube
  • Cube

Główną myślą przy tworzeniu tego wpisu było pomóc przy wyborze drukarki osobom, które właśnie wsiadają do pociągu związanego z domowym drukiem 3d. Zazwyczaj zakup drukarki lub decyzja o jej budowie nie jest rzeczą, którą robi się pod wpływem impulsu. Dlatego mamy nadzieję, że opisy maszyn będą przydatne przy podejmowaniu decyzji. Jednocześnie osoby myślące o wyborze drukarki zachęcam do przeczytania znajdującego się na końcu wpisu komentarza odnośnie tego na co zwracać uwagę i co oznaczają poszczególne parametry.

Czytaj dalej »

 

Zakładając, że złożyłeś juś drogi czytelniku swoją drukarkę, podpiąłeś wszystkie kable i włączyłeś zasilanie, możemy zająć się przygotowaniem pierwszego wydruku. Ale..  hola 🙂 to jeszcze nie takie proste. Zanim to zrobimy, musimy przejść przez kilka pozornie skomplikowanych procedur i zainstalować trochę softu.

Po pierwsze : po podpięciu Twojej elektroniki do portu USB, komputer zapyta o sterowniki. W zależności od Twojego systemu, ściągną się one automatycznie, albo będziesz musiał je znaleźć i wskazać instalatorowi. Standardowo znajdują się one np. w pakiecie Arduino, w katalogu drivers (FTDI USB). Po udanej instalacji powinieneś zobaczyć w menedżerze urządzeń nowy port COM – zapamiętaj jego numer, przyda się za chwilę.

Następny krok – tzw Host Software. Co to takiego ? Hmm… zacznijmy może od początku. Każdy RepRap potrzebuje trzy typy oprogramowania, żeby móc działać : Host Software, Firmware i Slicer.

Host Software – pakiet zainstalowany na komputerze pozwalający na sterowanie drukarką. Można za jego pomocą testować osie, rozgrzewać hot end i wysyłać do maszyny sekwencję g-kodów – czyli obliczoną wcześniej ścieżkę głowicy. Najpopularniejszym hostem jest obecnie Pronterface, część pakietu Printrun działającego pod Pythonem 2.7. Niektórzy używają też RepSnappera albo ReplicatorG, tudzieś trochę archaicznego oryginalnego RepRap Host, który generuje również gkody (strasznie powoli). Jest też komercyjny NetFabb for RepRap – do sterowania Ultimakerem i podobnymi drukarkami, z wbudowaną bardzo szybką funkcją generowania gkodów.

Firmware – oprogramowanie napisane specjalnie do sterowania elektroniką. Ładuje się je na chip za pomocą pakietu Arduino, interpretuje ono wszystkie wysłane z komputera instrukcje (g-kody właśnie) i przekłada je na konkretne ruchy/działania. Najpopularniejszy obecnie jest Sprinter, ale coraz większą popularność zdobywa też Marlin, który ma tzw 'look-ahead’, co przekłada się na lepszą jakość druku. Poza tym używa się też TeaCup i inne pakiety.

Slicer – jedna z najważniejszych części 'łańcucha’, jak nazwa wskazuje tnie model na 'plasterki’ i przekłada to na sekwencje ruchów głowicy – zazwyczaj obwód/obwody (outlines) i wypełnienie (infill). Odpowiednie ustawienie prędkości druku, grubości warstwy i innych parametrów jest kluczowe do otrzymania dobrej jakości wydruku. Polecane slicery to Skeinforge (trochę skomplikowany, ale duża kontrola nad wszystkim), SFACT (zmodyfikowana wersja Skeinforga, prostsza w konfiguracji), RepSnapper (tak, to jest też host software – ma wbudowany bardzo szybki slicer, z jakością nie jest już tak dobrze) no i Slic3r (bardzo szybki, i dobra jakość – niestety jeszcze niedopracowany i ciągle w rozbudowie).

 

Po wyborze naszego hosta, ściągamy go z netu i instalujemy. RepSnapper jest tutaj, a Pronterface tutaj jako Printrun(to nazwa całego pakietu). RepSnappera wogóle nie trzeba instalować (odpalamy go po rozpakowaniu), niestety Printrun jest już trochę bardziej skomplikowany – trzeba zainstalować Pythona 2.7, a potem 4 różne dodatki, żeby móc go wogóle uruchomić (wszystko jest opisane w readme.txt).

RepSnapper wygląda mniej więcej tak:

A Pronterface tak :

 

Czytaj dalej »

 

Po krótkim wstępie o tym jak zbudować ramę i podstawowe elementy drukarki, przejdziemy w niniejszym tutorialu do tematu stołu do druku oraz zamontowania osi X wraz z ekstruderem.

Stół do drukowania (heated bed) jest to płaski prostokątny element, np z aluminium,  który jeździ po osi Y (w przód i w tył, patrząc od przodu drukarki). W większości przypadków ma zamontowane podgrzewanie – służy ono temu, żeby plastik lepiej przyklejał się do jego powierzchni, a także – co jest bardzo ważne – nie podkurczał się pod wpływem nierównomiernego schładzania kolejnych warstw. Aby dobrze się przyklejał, trzeba pokryć jego powierzchnię taśmą Kapton (dostępna na allegro) – jest ona odporna na wysoką temperaturę i można jej używać wielokrotnie.

Arkusze aluminium takie jak na zdjęciu poniżej (5mm grubości) można kupić na allegro – więcej szczegółów w zakładce ’RepRap – lista części’.

Możliwe jest też drukowanie bez grzania – ale w praktyce sprawdza się to tylko przy niewielkich (2×2 cm) częściach – większe niestety już się odkształcają (szczególnie widoczne jest to przy plastiku ABS, przy PLA trochę mniej).

Istnieje tak naprawdę wiele sposobów podgrzewania powierzchni drukującej. Najłatwiej jest kupić drut/taśmę grzejną Kanthal (można dostać w niektórych sklepach elektrycznych/elektronicznych), przykleić ją od spodu tak, aby opór całkowity wynosił 1.1-1.2 Ohma, i podłączyć do 12V. To wystarcza do osiągnięcia temperatury 100stopni – pod warunkiem, że nasz zasilacz da radę pociągnąć 10-11 Amperów (wzór na ilość ciągniętego prądu to napięcie podzielone przez opór V/R ).

(uwaga – na tym zdjęciu drut jest założony nieprawidłowo – opór był tu zdecydowanie za duży. Przy oporze np. 3,5 Ohma na 1m drutu, trzeba zastosować 3 kawałki połączone równolegle. 3 odcinki po ok 3Ohmy dadzą wtedy ok 1Ohma oporu – czyli tyle ile potrzebujemy). Najlepiej narysować sobie 'trasę’ drutu/taśmy na papierze, a dopiero potem ułożyć go na płycie. Oczywiście powinien być on zaizolowany z dwóch stron – nie może dotykać aluminium!

Przy testowaniu stołu  należy bardzo uważać – i tak wogóle przy jego eksploatacji również – jeśli opór będzie za mały (poniżej 1Ohma), to przy napięciu 12V ilość 'ciągniętych’ Amperów z zasilacza będzie tak duża, że zaczną topić się kable (!). Nie polecam używania stołu na więcej niż 12-13 amperach, a w ramach zabezpieczenia należy używać bardzo grubych kabli.

Drugim sposobem jest przykręcenie od spodu tzw. rezystorów mocy. Można je ułożyć w taki sposób, żeby opór wynosił właśnie ok 1-1.2 ohma. Powyżej 6 rezystorów 1.5 Ohma połączonych w serię 3 x 3Ohmy (po zmierzeniu okazało się, że opór to prawie 1.2 ohma, a nie 1 – ale takie niedokładności się zdarzają).

Powyższa metoda jest dość prosta i minimalistyczna – ale wymaga wywiercenia otworów w aluminium – i to tak, żeby główki śrubek schowały się pod jego powierzchnią (stół musi być równy).

Trzecia wersja, dość popularna, to grzałka zrobiona z płytki drukowanej (PCB). Kosztuje trochę więcej, ale jest dość prosta w obsłudze i montażu. Niestety trzeba zamontować ją na czymś innym (np kwadracie ze sklejki) a na nią położyć np. kawałek szyby – inaczej trudno wymusić 'płaskość’ powierzchni. Od spodu ma nadrukowane ścieżki, które dają ok 1.3 Ohma oporu. Płytka jest opensource’owa, i można ją wykonać samemu – pliki i opis są tutaj:

http://www.thingiverse.com/thing:3919

Bardzo fajnie opisane instrukcje budowy heated beda, i całej drukarki są na blogu Richrap (ciekawe użycie kuchennych folii i teflonowych siatek)

 

 

Powyżej widać jak można zamontować stół do 'wózka’ osi Y . Pomiędzy aluminium, a pleksą znajdują się 4 mocne sprężyny, przez które przechodzą śruby. To powoduje, że bardzo prosto można potem wypoziomować stół, zwyczajnie kręcąc śrubokrętem którąś z nich. Warto umieścić je w aluminium tak, aby łebki nie wystawały na zewnątrz (nie chcemy, żeby głowica ekstrudera o nie zahaczała).

Po podłączeniu stołu do 12V (można to zrobić bez żadnej elektroniki, wykorzystując tylko zasilacz ATX) czekamy ok 5-10 minut, i sprawdzamy temperaturę. Jeśli nie mamy termometru na podczerwień, można użyć elektroniki do RepRapa i termistora. Jeśli nie mamy nic do mierzenia – możemy spróbować dotknąć go palcem. Jeśli nas oparzy, znaczy to, że temperatura jest już sporo powyżej 70 stopni 😉

(ale nie polecam tego sposobu!)

Uwaga : podłączając stół do zasilania, należy użyć dwóch lub trzech kabli na + oraz – . Najlepiej poobcinać wtyczki Molex (takie jak do twardego dysku) i złączyć ze sobą 3 kable żółte(+) i 3 czarne(-). To daje nam gwarancję, że nic się nie stopi.

Ostrzeżenie 1 : za każdym razem, gdy masz do czynienia ze źródłami prądu, miej świadomość, że istnieje niebezpieczeństwo porażenia ! Portal designfutures.pl nie ponosi odpowiedzialności za nieumiejętne obchodzenie się z elektrycznością ! 

Ostrzeżenie 2 : niewłaściwe podłączenie kabli do zasilania stołu (zbyt cienkich) i pozostawienie drukarki 3D bez opieki, może spowodować pożar ! Zadbaj koniecznie o odpowiednie warunki bezpieczeństwa oraz czujnik dymu! Nie stawiaj drukarki na dywanie lub w pobliżu łatwopalnych przedmiotów/cieczy !

(zdarzyło mi się już raz obserwować jak kabel na 12V do grzałki do stołu spalił się na moich oczach – od tamtej pory zawsze podłączam zasilanie dwoma/trzema kablami)

Po pierwszych testach, możemy podłączyć stół do elektroniki. Nie jest to konieczne (w moim reprapie z elektroniką trzeciej generacji stół działa zupełnie niezależnie), ale w nowszych typach sprzętu, np Sanguinololu (powyżej) można sterować grzaniem automatycznie za pomocą wbudowanego termostatu. Na pierwszym planie widać Mosfet (tranzystor dużej mocy), który steruje grzałką. Za nim, po prawej podłączenie zasilania do płytki – podwójnymi kablami.

Niżej, podłączone czerwoną wtyczką zasilanie stołu. Wtyczka ma 4 wejścia – ale wykorzystuje po dwa na każdy biegun, aby opór kabla był mniejszy. Używając takiej 'lichej’ wtyczki najlepiej kable przylutować dużą ilością cyny dla zwiększenia przewodności. Na mosfecie widać przykręcony radiator – bardzo ważna rzecz, gdyż tranzystor może nagrzać się do 100stopni (!) i stopić się.

(jeśli sterujemy stołem za pomocą elektroniki, potrzebujemy też dodatkowego termistora. Powyżej termistor zamontowany od spodu aluminiowej płyty w nawierconym otworze 2mm, zaklejony pastą termalną – taką jak do procesorów).

—————————————————

Po zamontowaniu i przetestowaniu stołu, możemy zabrać się za montaż osi X.

Powyżej widać jak wygląda to w przypadku użycia łożysk liniowych LM8UU (polecam). Duże białe części na końcach osi X to uchwyt silnika (po lewej) i uchwyt łożyska na pasek zębaty (po prawej). Części te zintegrowane są z prowadnicami osi Z (po dwa łożyska liniowe po zewnętrznych stronach) i napędem – dwoma nakrętkami M8 schowanymi w środku. Pręt gwintowany napędzany silnikami u góry przesuwa je w pionie podczas obracania.

Warto przy tej okazji wspomnieć o specyficznym elemencie – tzw. 'couplerze’, czyli elastycznym połączeniu trzpienia silnika z prętem gwintowanym. Standardowo wygląda to tak :

Istnieje jednak trochę lepsza opcja, zaprojektowana przez Grega Frosta :

Trik polega tutaj na tym, że przez użycie trzech regulowanych śrubek możemy ustawić pręt dokładnie w osi silnika – co jest czasem problemem w przypadku standardowego połączenia. Pliki do wydrukowania tej modyfikacji sa na thingiverse.

W następnym odcinku dokończymy oś X (zamontowanie wózka i paska zębatego) oraz zaczniemy budować ekstruder. Yay! 😀

( do pierwszych wydruków coraz bliżej ! )

 

 

 

© 2011 Suffusion theme by Sayontan Sinha