Polski designer mieszkający obecnie na wyspach, Marcin Gładzik zaprojektował niedawno rewolucyjną konstrukcję do domowej hodowli roślin bazującą na parametrycznie stworzonej kopule geodezyjnej. Hodowla opiera się na zastosowaniu urządzeń do kontroli klimatu i nawodnienia korzeni (hydroponiki), która przyspiesza wzrost i ich ukorzenianie.

Kopuła wycięta z poliwęglanu na maszynie CNC posiada unikatowe plastikowe łączniki, które zostały wydrukowane na domowych drukarkach 3D (zMorph, które bazują na projekcie RepRap). Jest to kolejny przykład zastosowania niskobudżetowej technologii przy tworzeniu działających prototypów – gdzie liczy się szybkie wytworzenie  części konstrukcyjnych w niskim nakładzie.

Więcej informacji jest dostępnych na stronie projektu http://www.sphericalgarden.com/. Pawilon/sferyczny ogród zostanie niedługo zaprezentowany na wystawach w Londynie, trzymamy kciuki!

 

 

 

Opisywany przez nas już wcześniej Taulman rozpoczął sprzedaż swojego nylonu w standardzie 1,75mm, dołączając go do wcześniejszej oferty drutu 3mm.

Przypomnijmy, że jako alternatywa dla ABS i PLA, nylon „Taulman 618” umożliwia tworzenie wydruków bardzo wytrzymałych mechanicznie i chemicznie, a przy okazji nieco sprężystych. Unikalną cechą nylonu jest również możliwość barwienia go w masie PO wydruku poprzez zanurzenie obiektu w płynnym barwniku np. spożywczym.

Jak piszą testerzy nylonem 618 da się drukować w 240-250C, co powoduje, że jak najbardziej nadaje się on dla typowych głowic z elementem z PEEK jako barierą terminczną. Przypominamy, że PEEK powyżej 280C robi się miękki i wytwarza przy tym toksyczne (i śmierdzące) opary, których wdychania nikt nie poleca.

Zachęcająca jest też cena wynosząca 20 USD za rolkę o wadze ~1/2 kg. Niestety koszty przesyłki z USA skłaniają raczej do hurtowych zakupów.

Przy okazji nowości Taulman ogłosił też, że trwają prace nad materiałami o niezbyt chwytliwych nazwach „645” i „680”. Ten pierwszy ma, przy zachowaniu pełnej łatwości wydruku, mieć wytrzymałość zbliżoną pod pewnymi względami do aluminium (!). Drugi zaś ma być materiałem do zastosowań medycznych.

 

Predzej czy później (zapewne prędzej) dookoła nas pojawią się drukarki 3d mogące drukować całe domy. O podejmowanych w tej materii próbach pisaliśmy już wcześniej. Byłbym w stanie się złożyć, że pierwszy taki dom powstanie już w 2013 roku.

Ostatnio innowacyjne podejście w tej materii zaprezentował Spiderbot z MIT, którego ideę przedstawia poniższe krótkie wideo:

Jak widać jest to jeszcze nawet nie prototyp, a raczej „proof of concept”. Ale trzeba przyznać, że to chyba interesująca alternatywa dla wielodziesięciometrowych kratownic, jakie byłyby potrzebne w drukarkach budowlanych przy klasycznej sztywnej ramie.

Na fimie widać, że platforma robocza się nieco chwieje, co jest problematyczne przy precyzyjnym druku. Z drugiej strony analogiczne rozwiązania używane przy fimowaniu na stadionach, takie jak poniższy SkyCam, jakoś sobie z tym problemem radzą, więc zapewne whania można bardzo ograniczyć.

gru 022012
 

Niedawno pojawił się teledysk zrobiony przez Will.i.am oraz (!) Britney Spears, w którym pojawia się drukarka 3d drukująca twarz. Czy to oznacza, że gwiazdy popkultury otwierają sie na technologie cyfrowego wytwarzania ? Sprawdźcie sami :

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

(drukowanie pojawia się w 1:37, 3:30 i później w 4:30)

Drukowane serca

 Posted by Konrad on 15 listopada 2012  Wieści ze świata  1 Odpowiedź »
lis 152012
 

Drukarki 3d wkraczają w obszary dotychczas zarezerwowane dla science fiction. Jedna z firm w Kaliforni bardzo serio rozwija technologię druku całych organów z żywych komórek. Komórki pobierane są od pacjenta, namnażane w postaci komórek macierzystych i przekształcone w komórki odpowiednich typów tkanek, a następnie z nich drukuje się organ. De facto rozwiązuje to kwestię odrzutu przeszczepianego organu, bo wszak przeszczep jest w 100% zgodny z organizmem pacjenta.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Na filmie mówią o rozdzielczości 20 mikronów, co jest bardzo dobrym osiągnięciem dla domowej maszyny, ale jak się okazuje nie wystarcza do drukowania choćby naczyń włosowatych. Widać musi minąć jeszcze kilka lat zanim drukowane serca, płuca czy inne organy staną się rzeczywistością. Ale w tej perspektywie może warto się zastanowić czy dziś nadal warto jeszcze oszczędzać swoją wątrobę 😉

© 2011 Suffusion theme by Sayontan Sinha